July 05, 2008

Tomasz Dominikowski

AutoCAD 2008 w WINE

Sam AutoCAD-a nie używam, ale mam paru znajomych inżynierów, którzy bardzo by chcieli przenieść się na GNU/Linuksa w najbliższym czasie, pod warunkiem, że ich "ulubiony" program będzie działał. Jeszcze nie tak dawno WINE, czyli implementacja Windows w GNU/Linux, nie potrafiła sobie dobrze poradzić nawet z AutoCAD-em 2000. Przez kilka ostatnich miesięcy (oczywiście nie codziennie) testowałem różne wersje dostarczone przez znajomych i zgłosiłem kilka raportów o błędach. Znalazło się kilka osób, którym także zależało na tej aplikacji, więc w końcu coś się ruszyło.

Od razu mówię, że AutoCAD 2008 pod WINE póki co nie nadaje się do profesjonalnego środowiska produkcyjnego. Za to AutoCAD 2005 podobno działa idealnie (wolno renderuje czcionki TrueType, ale poza tym nie ma żadnych problemów). "Podobno", ponieważ nigdzie nie mogę znaleźć wersji demonstracyjnej tego wydania. Procedura pozwalająca na uruchomienie obu wersji jest taka sama, więc równie dobrze możecie sprawdzić 2008. Wersji 2006, 2007 i 2009 póki co nie da się zainstalować.

Aby ułatwić Wam życie napisałem bardzo prosty skrypt powłoki, który jest niczym innym jak serią poleceń w terminalu. Polecam go obejrzeć w edytorze tekstu przed uruchomieniem, właściciele wielordzeniowych procesorów mogą dodać -jX (gdzie X to ilość rdzeni) tuż za drugim poleceniem make, aby przyspieszyć proces kompilacji (który może trwać od kilku, kilkunastu minut do godziny, zależnie od wydajności posiadanego sprzętu).

Skrypt

Źródła WINE zmieniają się szybko, więc łatka, która jest nakładana w trakcie, może np. już nie nakładać się czysto lub być zbędna. Będę się starał na bieżąco aktualizować ten skrypt w razie wystąpienia zmian (jeśli łatka wejdzie do oficjalnych źródeł proces się uprości, po jakimś czasie będą dostępne paczki, więc kompilacja będzie zbędna, itd.). Skrypt nie jest zaawansowanym programem, nie zwalnia całkowicie z myślenia i posiadania wiedzy większej niż podstawowa (kompilacja, łatki, zależności, biblioteki).

Skrypt to niestety nie wszystko. Po pomyślnym przejściu przez wszystkie polecenia instalujemy AutoCAD 2005/2008. Zwyczajnie dwuklikiem na plik wykonywalny na płycie instalacyjnej. Przeprowadzamy standardową instalację, inaczej mogą być kłopoty.

Po zakończeniu instalacji należy skopiować biblioteki urlmon.dll, shlwapi.dll i iertutil.dll z instalacji Windows XP z katalogu Windows/System32 lub pobrać za darmo ze strony dll-files i wkleić je do ~/.wine/drive_c/windows/system32 (.wine to katalog ukryty, w Nautilusie CTRL+H wyświetli katalogi ukryte). Można spokojnie podmienić nimi już istniejące tam biblioteki. Teraz uruchamiamy winecfg. W zakładce Biblioteki dodajemy po kolei nazwy tych trzech bibliotek (bez dodawania rozszerzenia .dll), przy czym urlmon i shlwapi edytujemy ustawiając na "Tylko zewnętrzna (Windows)".

Teraz można uruchomić AutoCAD. Powodzenia. Bugzilla Winehq.

czytaj dalej...

June 28, 2008

Costa

Podcast 019 - CFP Mix 01

I kolejny dziś podcast. Tym razem jak najbardziej na poważnie i żadnych odchyłów rodzinnych. Tom razom mam przyjemność zapodać coś, ze zrobieniem czego nosiłem się już od dawna. Ano, w końcu wziąłem się za prezentację muzyki, która mi się podoba i chcę to robić w sposób wykorzystujący wszystko, co format MP4 i container M4A mają do zaoferowania. Bardzo namawiam posiadaczy iPodów touch czy iPhonów do sprawdzenia, co mam na myśli. Być może także inne playery MP4 obsłużą to, co uważam za absolutną rewelację - rozdziały (chapters). Pozwalają one cały podcast podzielić na części a iPod touch/iPhone każdą taką część będzie traktowana jak osobny utwór (przewijanie na ten przykład będzie dotyczyło utworu, nie całego pliku, co przy godzinie materiału jest po prostu komfortowe i ma sens). Efekt jest taki, że oto mamy jeden spory plik, po którym jednak można nawigować jak po albumie a do tego okładki oraz linki (niestety przez iPoda nie obsługiwane za to obecne w playerach komputerowych).

Całość kodowana kodekiem AAC, 128kbps, 44,1kHz - słychać naprawdę nieźle.

Pod Ubuntu (i pewnie każdą inną sensowną dystrybucją Linuksa) należy zainstalować paczki obsługujące MP4. U mnie system sam zgłosił potrzebę takiej instalacji, sam pobrał i zainstalował co trzeba i... to wszystko. Działa od ręki. Totem nie powinien mieć żadnych problemów z obsługą rozdziałów - sorry, nie miałem kiedy sprawdzić dokładnie jak różne playery reagują na tak skonstruowany plik M4A.

Pod Windows nie mam pojęcia jak i czy w ogóle to działa. Pewnie trzeba coś doinstalować. Co i gdzie - nie wiem, nie używam, byłbym wdzięczny za porady kogoś, kto Windows używa i mógłby krok po kroku napisać co i jak trzeba zrobić, by Media Player wydał z siebie dźwięki (jeśli takowych nie wydaje).

Dziś elektronika i ambient. Spokojnie, psybientowo, weekendowo...

00.00 - General Fuzz - Smiling Perspective
07.10 - Marko Torrance - Lluvia Del Verano
18.39 - Url - He's a Collector
24.31 - Nova Viator - Law Oder Smell
30.29 - Alexey V - Wisdom
36.23 - Kenji Williams - Aura
46.42 - Easily Embarrassed - Illusions Within Ourselves

Miłego słuchania!

Podcast 019 - CFP Mix 01
(kliknij na obrazku by pobrać plik - M4A, 51mb)

BTW - eksperymentuję z QuickShareIt i ichnim hostingiem plików. Z dotychczasowych prób wychodzi mi, że plik powinien być prawidłowo ściągany i dobrze wczytywać się do iTunes czy jakiego tam softu używacie do ssania podcastów. W razie jakichś problemów - proszę o kontakt.

A ja tylko przypominam, że podcasty można wciągać z naszej stronki także przez RSS wydzielonymi do tego celu kanałami:

CoSTa's Family Page - podcast
CoSTa's Family Page - w iTunes Store

czytaj dalej...

June 27, 2008

Przemysław 'Azrael' Kulczycki

Wreszcie magister…

Wreszcie… po 2-letnim V roku studiów udało mi się napisać i obronić pracę magisterską. Mniejsza o szczegóły, ważne że mam to już z głowy. Tytuł mojej pracy: Analiza porównawcza modeli licencjonowania oprogramowania. Jak dobrze pójdzie to opublikuje ją (w całości, lub we fragmentach) w serwisie OSnews.pl. Stay tuned. ;)

czytaj dalej...

June 22, 2008

Przemysław 'Azrael' Kulczycki

Filmy na cenzurowanym

Właśnie obejrzałem na Ale Kino świetny film dokumentalny “Filmy na cenzurowanym. Dokument ten opisuje cenzurę w amerykańskim przemyśle filmowym dokonywaną przez Komisję Oceniającą MPAA.
System oceniania MPAA jest dobrowolny, nie jest wymuszany przez prawo, został wymyślony przez branżę filmową. W praktyce jednak oceny MPAA mają olbrzymi wpływ na sprzedaż, gdyż wiele kin i duże sieci handlowe takie jak Walmart odmawia dystrybucji filmów oznaczonych jako NC-17 (dawniej X, tylko dla osób powyżej 18 lat). Ocena NC-17 często oznacza straty finansowe producenta filmu. Wikipedia podaje, że żaden film oznaczony jako X/NC-17 nie odniósł dużego sukcesu komercyjnego.
Zastanawiającym dla mnie jest to, iż to by oznaczało, że lwią część zysków amerykańskiego przemysłu filmowego generują dzieci i nastolatki. Czyżby amerykańscy dorośli nie oglądali filmów? Albo nie mają na to czasu? W każdym razie polecam ten film i cieszę się, że nie mieszkam w USA.

czytaj dalej...

June 19, 2008

Costa

Wine 1.0 "już" jest

The Wine team is proud to announce that Wine 1.0 is now available. This is the first stable release of Wine after 15 years of development and beta testing. Many thanks to everybody who helped us along that long road!

za: Wine HQ

Maaan, 15 lat gonienia króliczka? I jak to się kończy? VMware Fusion czy inne Parallels pozwalają nie tyle lizać lizaka przez szybę, co wrąbać go w całości siedząc na wygodnej kanapie swojego systemu operacyjnego. Ja rozumiem przywiązanie do niektórych projektów ale to już naprawdę nie jest potrzebne. Parallelsowe Coherence czy VMwarowe Unity powodują zatarcie różnic w korzystaniu z oprogramowania na ten czy inny system. Odpalając w pracy windowsowego Corela robię to jak z każdym innym programem - dwuklik na pliku corelowskim i bach, mam soft. To nieważne, że z innego systemu, że w pełni obsługujący drag and drop i takie tam inne. Dla mnie jest to proces prawie że transparentny.

Dziadek Wine nareszcie spoważniał, ustabilizował się i dorósł. Szacunek mu się należy. Ale mam wrażenie, że projekt troszkę za wolno się rozwija i po prostu przejdzie w stan spoczynku zaraz po osiągnięciu dojrzałości. Niewątpliwie Wine nadało kształt temu, co dziś widzimy w kwestiach wirtualizacji (granie w windowsowego pasjansa pod Ubuntu nie wiedzieć czemu strasznie mnie kręciło :)). Niewątpliwe to projekt wielce zasłużony. Ale już chyba nieco wysłużony. Spoko, nie chodzi mi o to, że Wine jest jakiś gorsze czy co tam innego. Po prostu jakoś nie widzę dla tego softu miejsca w dobie tak zaawansowanej wirtualizacji.

Maaan, 15 wiosen! Gratulacje! Że też jeszcze się chłopakom chce...

czytaj dalej...

June 16, 2008

Dariusz 'Dhor' Duma

Lepiej późno, niż mieć nieciekawe fonty

Zbłądziłem. Przyznaję, być może rok temu zwróciłem uwagę na to, że Red Hat umieścił w sieci swoje wyzwolone fonty, a może nie zwróciłem. W każdym bądź razie, bez tych fontów na moim pulpicie, to był rok niemal stracony. Niedawno obiła mi się ponownie ta nazwa o uszy (Liberation Fonts), ściągnąłem, skopiowałem, włączyłem nowe fonty i… [...]

czytaj dalej...

June 10, 2008

Hadret

Jakiej przeglądarki internetowej używasz?

Kontynuuję “badanie” Waszych opinii, po trosze z braku czasu (koniec semestru, za tydzień pierwszy egzamin w sesji, etc.), ale głównie ze względu na zaspokojenie ciekawości. Według danych statystycznych wyciągniętych żywcem z Google Analytics (przedział: 9.05.2008 - 8.06.2008), na pierwszym miejscu przeglądarek odwiedzających mojego bloga króluje Mozilla Firefox (~61% udziału), na drugim miejscu uplasowała się zaś Opera (~15% udziału) (dwie pozostałe, a odgrywające jako tako rolę, to Mozilla (~12% udziału) oraz Internet Explorer (9% udziału)).
Jako, że dane statystyczne już mam, chciałem prosić Was o większy “support” w komentarzach, abyście określili dlaczego używacie właśnie tej, a nie innej przeglądarki oraz czego brakuje Wam w tych, których nie używacie na co dzień (:

Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.

Można zaznaczyć maksymalnie dwie odpowiedzi.

Aktualnie używam więc Iceweasela/Firefoksa jako głównej przeglądarki w systemie natomiast siedzi jeszcze zainstalowana Opera (żeby móc sprawdzać wygląd stron), Epiphany (z silnikiem WebKit, również do testowania stron) oraz ELinks (bo nie zawsze Iksy być włączone muszą).
Na marginesie: ktoś z Was, tak jak ja, też nie wiedział, że Kazehakase również eksperymentuje z silnikiem WebKit?
Wracając jednak do meritum, jak wspomniałem używam Iceweasela, z najnowszej możliwej (czyt.: najnowszej dostępnej w repozytoriach) wersji (aktualnie 3 RC2), podobnie jest z Operą (9.5 build 2025). To czego mi w tej drugiej brakuje najbardziej, to odpowiedniki AdBlock Plusa, NoScripta oraz Greasemonkey, a także sprawdzanie pisowni in-line. Iceweasel ładnie integruje się z moim środowiskiem graficznym (tu szczególnie wersja 3), choć Opera również ten aspekt poprawiła (mowa o choćby okienku wyboru miejsca zapisu pliku, który jest “pobierany” bezpośrednio z Gtk+, czy nowy, bardzo mi odpowiadający, design). Reszta to detale - jak choćby jedno-klikalne dodawanie do bookmarków (hulało już jakiś czas temu we Flocku i bardzo brakowało mi tego w Foksie), czy rozszerzenia takie jak Google Reader Notifier, czy StumbleUpon etc. Nie przemawiają też do mnie Operowe widżety, czy wciskanie w przeglądarkę klienta poczty (naprawdę ktoś z niego korzysta?), klienta bit torrent etc., aczkolwiek na pewno znajdą się tacy, dla których będzie to użyteczne (trochę więcej napisałem o moich “zmaganiach” z Operą przy okazji wpisu Opera, Opery, Operze).

czytaj dalej...

June 09, 2008

Maciek 'Byte' Chojnacki

XBMC dla Linuksa

Wspominałem kiedyś o XBMC dla Maka? Wspominałem. Nadeszła pora na wersję dla Linuksa, a konkretnie na paczki dla Ubuntu. Chwilowo jestem odcięty od własnego laptopa, więc gdyby ktoś był tak miły żeby program ten przetestować i podzielić się wrażeniami, byłbym wdzięczny.

XBMC, wersja dla Linuksa

czytaj dalej...

June 03, 2008

Hadret

Jakiej architektury używasz?

Jakoś tak analitycznie zrobiło się na moim blogu, ale i tym razem ciekawość mnie zżera. Głównie to za sprawą komentarzy do mojego niedawnego wpisu Iceweasel 3 RC1, w którym spostrzeżenia witka faktycznie skłaniają do zadania pytania: czy Debian zaczyna silniej wspierać architekturę 64-bitową?

Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.

Wielu z Was zastanawia się nad przesiadką z 32 na 64-bitową architekturę? A może odwrotnie, powrót do 32-bitowej z 64-bitowej? Dlaczego tak? Dlaczego nie? (:
Od siebie dodam tylko, że już od pewnego (bliżej nieokreślonego, obawiam się) czasu korzystam z architektury 64-bitowej. Zaczęło się od tego, że wyczytałem tu i ówdzie, że przy obróbce multimediów 64-bity są zwyczajnie wydajniejsze, a ponieważ obrabiam i ripuję sporo (za sprawą kamery) to się “zaktualizowałem”. Czego brakowało mi na początku: Flasha, Javy i Acrobat Readera. Ten pierwszy hula teraz bezproblemowo za sprawą nspluginwrappera (patrz: dwa wpisy wcześniej), z Javy nie korzystam w ogóle (sic!), a Acrobat Readera z powodzeniem zastąpił Evince (:

czytaj dalej...

June 01, 2008

Hadret

Jaką dystrybucję, jeśli nie Debiana?

Note: There is a poll embedded within this post, please visit the site to participate in this post's poll.
Kolejność zaczerpnięta plus minus z DistroWatch.com (:

czytaj dalej...

May 31, 2008

Hadret

Shot!

20080531 - Shot! (by Hadret)
Shot! Xfce 4.4.2 @ Debian Sid
(Full View)

GTK: Aurora Smooth [Edited];
Xfwm: Kupo;
Ikony: ALLGREY;
Tapeta: Au Reve: Amana Rerub;
W tle: Conky, IPager, Iceweasel, Thunar, Urxvt i Mirage;
W zasobniku: Tracker, Checkgmail i Rhythmbox;

czytaj dalej...

May 27, 2008

Dariusz 'Dhor' Duma

Wielkie sprzątanie świata

Znajomi mówią mi, że mam dekiel na bakier z ogólnie pojmowanym i promowanym stylem ‘odpoczywaj tak, żeby inni myśleli, że się zaharowujesz’. Od paru dni sprzątam świat. Ot, wpadła mi jakiś czas temu ta myśl na głowę i uporczywie podskakiwała w rytmie pytania - zagadki ‘Dlaczego nie, dlaczego nie, dlaczego nie’… Z dzikim zapałem w [...]

czytaj dalej...

Piotr 'uel' Olton

Sweet NaziHippie <3

"Sweet NaziHippie <3"
obrazek pt. "Sweet NaziHippie <3"
PS. Obrazek nie jest mojego autorstwa i niestety nie wiem na jakiej jest licencji.
Prawda, że świat wyglądałby zupełnie inaczej gdyby 8itler był hipisem? ; )

czytaj dalej...

Hadret

Debian x86_64 i Flash 10.0 b218

Salvadhor opisywał niedawno nową wersję Adobe Flash Playera oznaczoną numerkiem 10. Jest to, jak powszechnie wiadomo, wersja beta (to są inne?), która, póki co, nie znalazła się jeszcze w repozytoriach Debiana (flashplugin-nonfree z oficjalnych oraz flashplayer-mozilla z multimedialnych repozytoriów to wciąż wersja 9.0.124). O ile w dystrybucji 32-bitowej nie ma problemu (wystarczy pobrać plik libflashplayer.so i wrzucić go do folderu ~/.mozilla/plugins) o tyle w 64-bitowej (zakładając, że używa się 64-bitowej przeglądarki), potrzeba wykonać jeszcze dodatkowe kroki.

1) Należy odinstalować wcześniejsze wersje Flash Playera z systemu.
2) Trzeba zainstalować nspluginwrappera:

# aptitude install nspluginwrapper

3) Pobrać Adobe Flash Playera z tej strony, np.:

wget -c http://download.macromedia.com/pub/labs/flashplayer10/flashplayer10_install_linux_051508.tar.gz

4) Pobrany plik rozpakować, np.:

tar xvzf flashplayer10_install_linux_051508.tar.gz

5) Skopiować plik libflashplayer.so do folderu ~/.mozilla/plugins, np.:

cp install_flash_player_10_linux/libflashplayer.so ~/.mozilla/plugins/

6) “Zarejestrować” wtyczkę w nspluginwrapperze:

nspluginwrapper --install ~/.mozilla/plugins/libflashplayer.so

7) Zrestartować Iceweasela
8) Sprawdzić działanie wtyczki, np. tutaj. Powinno się wyświetlić:

You have version
10,0,1,218 installed

To wszystko (:

czytaj dalej...

May 24, 2008

Piotr 'uel' Olton

Creamy 1.3 | GTK2.x theme

Bez zbędnych komentarzy:

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

http://www.gnome-look.org/content/show.php/Creamy?content=69315

czytaj dalej...

May 19, 2008

Piotr 'uel' Olton

Co się zmienia i dlaczego na gorsze?!

No... proszę Państwa, to chyba zdarza się pierwszy raz w historii. Pierwszy raz skrytykuję nowe Ubuntu. Nie bierzcie jednak tego do siebie. Chodzi w szczególności o mój sprzęt (Acer TM2490) i o jego współprace z Ubuntu 8.04.

Po zainstalowaniu jak to mówią "na czysto", Ubuntu praktycznie nie nadaję się do użytku, ale dlaczego? Intelowskie karty (w moim przypadku GMA950) były (i być powinne) dobrze wspierane "out of the box". Jednak teraz wydajność tych kart strasznie spadła i bez różnych, karkołomnych wyczynów nie jest możliwe uzyskanie pełnej wydajności przy uruchomionym Compiz Fusion.

Ale i bez niego sprawa wygląda bardzo kiepsko. Linuksowa wersja Firefoksa (teraz po becie przyszła pora na RC) w porównaniu chociażby z windowsową wypada okropnie. Od czego to zależy? Trudno mi powiedzieć, ale dla przykładu po otwarciu powyżej 4 zakładek Firefoksa nie da już się go używać. Procesor nie wyrabia, ramu zjada za dwóch. Dlaczego windowsowy Firefox nie ma takich problemów? Być może to kwestia niedopracowanej flashowej wtyczki - na pewno ma to jakiś związek, ale takie wycieki pamięci nie powinny mieć miejsca!

I teraz jeśli taki Firefox sobie pracuje, męczy procesor, to uruchomienie innej aplikacji to istna katorga, więc nie pozostaje nic innego jak skillowanie go, po dobremu albo w ostateczności na siłę co zwykle skutkuje odzyskiwaniem utraconej sesji.

Druga sprawa, to sprawa wysokiej (wręcz parzącej) temperatury procesora (i pozostałych obszarów - również dysku). Nie ma znaczenie gdzie leży sobie laptop, temperatura nie schodzi poniżej 65 stopni, w trakcie używania Firefoksa dochodzi nawet do 85-90 stopni. Lewą ręke to muszę sobie co jakiś czas odrywać od laptopa, żeby po prostu uniknąć poparzenia. Tak jak z kartą graficzną szukałem rozwiązania również na chłodzenie - znalazłem kilka "rozwiązań", jednak po ich zastosowaniu nic się nie zmieniło. Wydaję mi się, że chłodzenie w Ubuntu przebiega zupełnie inaczej niż np w XP. Tam temperatura procesora może wynosić 65 stopni, ale pozostałe obszary utrzymują niską temperature 30-35 stopni. Nawet jeśli na Ubuntu i XP mierniki pokazują taką samą temperature to dotykając laptopa od spodu pod Ubuntu mogę się poparzyć, a pod XP nie odczuwam gorąca - jest ciepło, ale nie gorąco i o to chodzi.

Ubuntu 8.04 miał lepiej współpracować z notebookami... No i są efekty ; ). Na żadnym stacjonarnym nie miałem jeszcze okazji go testować, ale słyszałem dużo pozytywnym opinii od zaufanych ludzi, więc trzymam się ich i nie wydaję pochopnych sądów.

Trzecia sprawa to sprawa wyglądu. Obiecanki cacanki Panowie deweloperzy! Miał być nowy wygląd, a od dwóch lat jest ciągle ten sam motyw, dodany Murrine Human i jakiś jeszcze Clearlooks Human. Motywy dopracowane JAK CHOLERA! Ja tylko przypominam, że mamy rok 2008, a nie 2000. Tak, wiem wiem, wygląd nie jest tak ważny, ważna funkcjonalność i prostota bla bla bla. Może i nie, ale system to system i wymagam od nieco również nieco innowacyjności również, jeśli chodzi o wygląd, a więc Panowie do roboty albo przegapicie ważny okres, który właśnie trwa.

Mam nadzieję, że wyjdzie wersja 8.04.1, bo będzie ciężko. Compiz Fusion się sprawdza w praktyce, wiele z jego efektów jest dobrze dopracowanych i użytecznych, wszystko idzie w dobrym kierunku, tylko czasem potyka się o własną nogę.

czytaj dalej...

May 17, 2008

Hadret

Sony Ericsson K550i

Prawie dwa lata temu zostałem okradziony i dzień później kupiłem sobie nowy telefon - Sony Ericsson K750i. Wtedy nie było go jeszcze w Polsce i nie był jednym z najpopularniejszych modeli telefonów oferowanych przez nasze rodzime sieci komórkowe (w Wielkiej Brytanii furory nie zrobił, a przynajmniej nie robił w tym czasie, kiedy ja tam byłem - a był to czas, kiedy wchodził na rynek model K800i). Nietrudno więc się domyślić, że moje K750i troszkę się było zużyło, a kiedy padła w nim słuchawka, stwierdziłem że to czas najwyższy aby udać się do salonu (pff, też mi salon - określenie “kanciapa” lepiej tu pasuje) Plusa.

Szukałem czegoś nowszego, ale o podobnych możliwościach. I długo szukać nie musiałem - Sony Ericsson K550i idealnie się tutaj wpasował. Jeśli miałbym opisać go najkrócej jak się da, ująłbym to w zdanie: “nowy K750i”. Serio. Jeśli ktoś porównywał parametry tych dwóch telefonów ten wie, jak bardzo są one do siebie podobne. Tyle, że K550i jest nowszy, szybszy (procesor), cieńszy (lżejszy), z lepszym ekranikiem etc. etc. Tak wygląda:


Sony Ericsson K550i


Telefon znacznie lepiej komunikuje się z komputerem - w takim sensie, że montowana jest również pamięć wbudowana w telefon, a nie tylko karta (swoją drogą M2 są naprawdę maleńkie…). Nie testowałem jeszcze telefonu z programem Wammu, ale wierzę że nie winno być większych kłopotów (z K750i komunikował się bezproblemowo).
Bardzo podobają mi się nowe funkcje integrujące telefon z internetem, jak czytnik RSS, czy możliwość publikowania fotografii bezpośrednio na Bloga (szkoda, że obsługiwany jest tylko Blogger). Także odbieranie poczty (IMAP r0xx) wydaje się być bardziej dopracowane.
Więcej o interesujących funkcjach można poczytać na oficjalnej stronie K550i.
Natomiast rzecz, która irytuje mnie straszliwie, to potrzeba ściągnięcia całej tylnej klapki, żeby wyjąć kartę pamięci ~.~

Teraz ta najciekawsza część ;> W telefonie można łatwo zaaplikować oprogramowanie z modelu W610i. Jak wspomniałem przy innej okazji, telefonu używam także do słuchania muzyki (do SE polecam zestaw słuchawkowy HPM-82), tak więc Walkman jest tu bardzo mile widziany.
Na początku próbowałem moje K550i flashować z wykorzystaniem VirtualBoksa, niestety ten w kluczowych momentach zżerał 100% CPU i nie kontynuował akcji zmiany wersji oprogramowania. “Pure Windows” jest tutaj, niestety, niezbędny; chyba, że jest coś, co przegapiłem, hm?
Oprócz tego można w telefonie dłubać naprawdę ostro, mnie wystarczyło kilka pierdółek, z których najistotniejsze są dla mnie zmienione sterowniki: aparatu (2.53 v2 Amirfarzam) i dźwięku (z W880i).
Przy tej okazji, z czystym sumieniem, mogę polecić forum My K550i (:

Swoją drogą, trochę nie rozumiem oznaczenia K550i@W610i - IMO powinno być odwrotnie :P To przetłumaczyłbym jak: K550i na W610i, a przecież jest to W610i na K550i, prawda? :o

Wypadałoby też trochę dopełnić informacji czysto Linuksowych. Jak wspomniałem, telefon łączy się i jest wykrywany bez większych kłopotów (mowa tu o trybie przesyłania plików, ale testowałem też tryb telefonu przy robieniu kopii bezpieczeństwa z wykorzystaniem VirtualBoksa oraz oprogramowania SE PC Suite). Manipulowanie filmami 3GP nie sprawia większych problemów, można je konwertować w jedną i drugą choćby z wykorzystaniem ffmpeg (o mencoderze nie wspomnę ;)). Musiałem tylko porzucić Ex Falso na rzecz EasyTAG, gdyż przy używaniu tego pierwszego, ucinało mi tagi i wyglądało to wszystko nie tak, jak powinno.
To by było na tyle (:

Na zakończenie uwaga lingwistyczna: strasznie irytuje mnie używany na stronach SE zwrot “w blogu”. Nie wiem jak Wam, ale mnie trudno jest wymówić po “w” “bl”. Rzecz w tym, że “w” przed “b” jest dźwięczne (bo “b” również jest dźwięczne, a dźwięczne “l” także nie jest tutaj bez znaczenia, przyp.) i nie zachodzi takie upodobnienie, jak na przykład w wyrazie “wprost” (fonetycznie: [fprost], bo, jak powszechnie wiadomo, “p” jest bezdźwieczne). Dlatego też użyłbym samogłoski na końcu i właśnie dlatego sam używam form: “na stronie internetowej”, czy “na blogu” ale “w gazecie” (to jest najlepszy przykład, gdyż “g” jest również dźwięczne, więc w transkrypcji fonetycznej wyglądałoby to jakoś tak: [w_gazeće]), “w programie” (fonetycznie: [f_program'e]) (:

czytaj dalej...

May 16, 2008

Dariusz 'Dhor' Duma

Jak miło spędzić przedpołudnie

Przepis na udany dzień: - komputer złożony z płyty MS-6712, procesora Athlon XP 2200+, 512MB pamięci, karty graficznej GeForce, - płytka instalacyjna Ubuntu 8.04, - kubek kawy, - niewierny przyglądający się, co z wyżej wymionymi się da zrobić w przeciągu 20 min. I zapuszczamy instalację Ubuntu. No poezja. Robię to już trzeci lub czwarty raz (8.04) i za każdym razem [...]

czytaj dalej...

Flash Player 10 (beta1)

Adobe udostępniło do pobrania i testowania nowe wydanie Flash Player’a, naznaczonego tym razem przez liczbę 10.0. Wtyczkę dla Linuksa można pobrać w wersji .tar.gz (do samodzielnego rozpakowania i umieszczenia w katalogu z wtyczkami), lub .rpm. Nigdy nie byłem i nadal nie jestem zwolennikiem Flash’a. Ludzie nie znają umiaru, wrzucą to gdzie się tylko da, a potem [...]

czytaj dalej...

May 11, 2008

Tomasz Dominikowski

Ubuntu 8.04 Desktop AMD64 Remix TomaszD V1

Informacje o wydaniu (UTF8).

HTTP Vectranet
FTP Vectranet
HTTP BRAMA

HTTP i FTP dzięki uprzejmości Vectranet oraz Laboratorium BRAMA.

Dotychczasowy przychód z prac nad remiksem: 45zł.

czytaj dalej...

Ubuntu 8.04 Desktop Remix TomaszD V2

Informacje o wydaniu (UTF8).

HTTP Vectranet
FTP Vectranet
HTTP BRAMA

HTTP i FTP dzięki uprzejmości Vectranet oraz Laboratorium BRAMA.

Dotychczasowy przychód z prac nad remiksem: 45zł.

czytaj dalej...

May 09, 2008

Przemysław 'Azrael' Kulczycki

Hackowanie terminala Playa - odcinek 2

Dzisiaj byłem na zakupach w krakowskim Tesco (na Prokocimiu) i tam, ku mojemu miłemu zaskoczeniu, zobaczyłem stoisko Playa z terminalem identycznym jak w Tychach.

Terminal Playa

Nie mogąc przepuścić takiej okazji szybko przystąpiłem do działania. :D
Tym razem terminal był trochę lepiej zabezpieczony. Moje Dokumenty były puste, trochę więcej katalogów było zabezpieczonych przed zapisem (np. Program Files), a wyszukiwarki (jak się później okazało) były zablokowane. Ale czy to by mnie mogło powstrzymać? ;)

Tak jak poprzednio, z menu Widok włączyłem pasek boczny z Folderami. Wtedy też zobaczyłem, że wszystkie dostępne foldery są puste (Pulpit, Moje Dokumenty, Mój Komputer). Nie zraziłem się tym i kombinowałem dalej. Po chwili przeglądania wszystkich pozycji menu Internet Explorera zauważyłem, że po przejściu do dowolnego folderu (korzystając z w/w paska bocznego) w IE pojawia się wcześniej niedostępne menu Pomoc. W nim zaś znalazłem pozycję “Czy ta kopia systemu Windows jest legalna?”, która przeniosła mnie do strony Microsoftu.

Menu pomoc

Na stronie MS zacząłem szukać linków do zewnętrznych stron www. Wtedy zauważyłem, że wyszukiwarka Microsoftu jest zablokowana. Postanowiłem więc użyć sprawdzonej metody “chybił-trafił” ;) i zacząłem chodzić po pierwszych lepszych linkach w celu znalezienia wyjścia. Długo to nie trwało, bo po zaledwie kilkunastu kliknięciach znalazłem się na stronie konferencji Tech-Ed organizowanej przez Microsoft. Tam zaś moją uwagę zwrócił dział Sponsors, w którym było kilkanaście linków do stron różnych znanych firm informatycznych. Pierwszy w oko wpadł mi link do strony Della, ale chwilę później zauważyłem link do strony Novella. Ze strony Novella przeszedłem do strony openSUSE, a tam zacząłem szukać linków do Googla. Wyszukiwarka Susłowego wiki na szczęście działała. Po kilku chwilach znalazłem link do Google i wtedy zauważyłem, że Gógiel jest zablokowany. Cofnąłem się do strony openSUSE, i zacząłem szukać linków do Wikipedii. Wikipedia nie była zablokowana więc stamtąd łatwo już było dostać się do strony Mozilli i zainstalować Firefoksa. :)

Instalacja Firefoksa

Przy instalacji Firefoksa musiałem wybrać inny katalog docelowy, bo zapis do Program Files był zablokowany. Za to ścieżka C:\Mozilla Firefox\ zadziałała bez problemu.
Tak jak poprzednio, przy użyciu Firefoksa mogłem uruchomić wiersz poleceń (menu Plik > Otwórz plik > c:\Windows\system32\cmd.exe > zapisać plik w dowolnym katalogu > otworzyć cmd.exe z menedżera pobierania plików). Nie sprawdzałem czy mogę przy jego pomocy dokonać jeszcze jakichś cudów. ;)

Wiersz poleceń

Choć tym razem nie byłem obserwowany (terminal był zlokalizowany na ścianie bocznej stoiska więc jego pracownicy nie widzieli co robię, a kamera zawieszona pod dachem marketu nie obejmowała swoim wzrokiem ekranu monitora) to nie bawiłem się tym terminalem długo, bo zwyczajnie nie miałem na to czasu. Ale polecam wszystkim wycieczkę do Tesco lub innych marketów, bo takie stoiska zapewne znajdują się w wielu z nich. :)

czytaj dalej...

May 07, 2008

Maciek 'Byte' Chojnacki

Na bóle z Ubuntu 8.04

Dla wszystkich, którym coś tam nie działa w nowym Ubuntu: na ubuntuforums.org pojawił się wątek gromadzący wszystkie błędy wraz ze sposobami na ich usunięcie. Być może pomoże.

O, rymnęło mi się.

czytaj dalej...

Hadret

Shot!

20080506 - Shot! (by Hadret)
Shot! Xfce 4.4.2 @ Debian Sid
(Full View)

GTK: Nodoka [Edited];
Xfwm: 4dyne [Edited];
Ikony: ALLGREY;
Tapeta: The Colour Method;
W tle: Conky, IPager, Iceweasel, Thunar, Urxvt i Mirage;
W zasobniku: Tracker, Checkgmail, Rhythmbox i Deluge;


Minimalism you bitch!
Taaak, keep it simple wróciło na moje biurko. Wywalony został AWN, który podzielił los wszystkich Monowych aplikacji w moim systemie (tak, wiem że AWN nie jest napisany w Mono). Podobnie stało się ze Screelets, mogłem więc dzięki temu wyłączyć Composite w Xfce. Różnica? No cóż, niemal żadna, ale (IMO) wygląda ładniej. W każdym razie jest znacznie przejrzyściej i funkcjonalniej (wreszcie zacząłem też się bawić skrótami klawiszowymi w Xfce - aż wstyd, że wcześniej niemal w ogóle z tego nie korzystałem :/).
W końcu udało mi się zaaplikować karty w URxvt nie tracąc przy tym funkcjonalności klawiszy home i end. Problem leżał w pliku ~/.Xdefaults, a był nim wpis URxvt*termName: xterm, już mi zbędny przy łączeniu się via SSH z serwerem (:

czytaj dalej...

May 06, 2008

Hadret

Iceweasel 3b5, Xfwm4 i focus

O problemie z automatycznym przydzieleniem focusu do okna i zarazem nie zmienianiem pulpitu, na którym znajduje się użytkownik, już pisałem. Problem w tym, że trik z dodaniem mozilla.widget.raise-on-setfocus nie działa z Iceweaselem w wersji 3 Beta 5. Niezmiernie mnie irytowało, gdy wciskałem link w oknie rozmowy na pulpicie, załóżmy, drugim i Iceweasel radośnie przeskakiwał z pulpitu pierwszego przed moje oczy na pulpicie drugim. Szczegół, można rzec, ale denerwujący.
Od jakiegoś bliżej nieokreślonego czasu, używam Xfwm4 w wersji z SVN. Nie wiem więc jak to wygląda w wersji wcześniejszej ani w pozostałych menadżerach okien, wiem natomiast, że w tej wersji wystarczy przestawić jedną opcję. O tę:

Window Manager Tweaks
Shot 1. Window Manager Tweaks

Od tej wiekopomnej chwili, focus będzie działał jak należy (:

czytaj dalej...

May 05, 2008

Hadret

3 Apps (5)

G Alternatives

G AlternativesNie wiem jak to się dzieje, ale od czasu do czasu coś mi się w systemie aktualizuje. Pamiętam jeszcze jakiś czas temu, kiedy używałem najpopularniejszej dystrybucji Linuksa, nie mogłem zrozumieć jak to możliwe, że mając jeden system, dwie Javy, żadna nie chce mi działać w okienku którejkolwiek z trzech przeglądarek. Wtedy dowiedziałem się o czymś takim dziwnym jak update-alternatives. Po dziś dzień korzystam z tego ustrojstwa (jeśli plus minus się kojarzy, co w systemie mamy zainstalowane i jak to coś prawdopodobnie się nazywa, to wystarcza), przeważnie po zaktualizowaniu Iceweasela, do którejś tam a którejś wersji. Okazuje się jednak, że także na to wynaleziono graficzną nakładkę - “już” (w cudzysłowie albowiem od 2003 roku ;P) nie trzeba pamiętać nazw, tudzież sprawdzać ich w /etc/alternatives, czy gdzie tam to siedzi. Wystarczy zainstalować galternatives. Jak to wygląda, można zobaczyć na screenie obok.
Jako, że nie udało mi się dotrzeć do oficjalnej strony programu, podaję linki do innych źródeł:

Galternatives - GUI for Alternatives Configuration
Galternatives - graphical setup tool for Alternatives Configuration in Ubuntu
Package galternatives

photo-uploader

W zasadzie do uploadowania grafiki wszelakiej używam Flickra lub wbudowanego w WordPress uploadera. Czasami zdarza się jednak, że potrzebuję zamieścić, choćby na chwilę, jakąś małą lub mało znaczącą grafikę, żeby przykładowo coś komuś zilustrować. Wtedy z pomocą przychodzi ImageShack. Bez sensu jednak wchodzić tam, oglądać reklamy, wybierać grafikę, dopiero ją uploadować etc. Tym bardziej bez sensu, kiedy do tej roboty można wykorzystać gotowy program.
Zdaje się czeskiej produkcji skrypt Pythona o wszystko-mówiącej nazwie Photo uploader, załatwia całą sprawę bez bólu i zbędnych ceregieli: 1) Grafika 2) Upload 3) Link. I niczego więcej nie trzeba. O pozostałych wspieranych serwisach oraz szerszych możliwościach można dowiedzieć się na oficjalnej stronie p-u.

Photo uploader

wikipedia2text

Pozostając przy tematyce niewielkich, tekstowych programów/skryptów, szukałem jakiejś prostej przeszukiwarki zasobów Wikipedii. Nie zawsze Iksy są włączone, nie zawsze chce się włączać przeglądarkę internetową tylko po to, żeby sprawdzić jedną prostą informację, czy też wyciągnąć link do interesującego nas artykułu. Tu z pomocą przychodzi wikipedia2text.
Obsługuje jakichś 30 języków (pewnie tyle, ile sama Wikipedia?) w tym, rzecz jasna, nasz rodzimy. Do wyciągania danych korzysta z pierwszej lepszej tekstowej przeglądarki internetowej (np. lynx, elinks, links/links2 etc.).

wikipedia2text

Poprzednie odcinki:

3 Apps (1)
3 Apps (2)
3 Apps (3)
3 Apps (4)

czytaj dalej...

April 30, 2008

Przemysław 'Azrael' Kulczycki

Hackowanie terminala w salonie Playa

Przedwczoraj byłem w Tesco w Tychach (mniejsza o to jak się tam znalazłem), i tam, mając chwilę wolnego czasu, pozwiedzałem ów market i zajrzałem m.in. do znajdującego się tam salonu sieci Play. W owym salonie moją uwagę zwrócił terminal, pod postacią komputera wbudowanego w ścianę, z wystawioną metalową klawiaturą i trackballem. Na tej klawiaturze brakowało przycisków ctrl, alt, ins, del, F1, F2, itd.
Metalowa klawiatura terminala

Na kompie zainstalowany był Windows XP, zaś jego ustawienia na pierwszy rzut oka uniemożliwiały zrobienie czegokolwiek poza obejrzeniem strony Playa. Prawy przycisk myszy był zablokowany, menu Start okrojone do 1 pozycji, menu Internet Explorera okrojone, pasek adresu schowany, a pulpit pusty.
Menu Start terminala

Ale dla chcącego nic trudnego. ;)
Poszperałem w menu IE w poszukiwaniu czegoś przydatnego, i włączyłem pasek boczny z folderami. Dostęp do dysku był w nim ograniczony, folder Mój Komputer był pusty, ale dostępny był folder Moje Dokumenty. W nim był kolejny folder, Moje Obrazy, a w nim kilka obrazków przedstawiających jakieś telefony, i 1 plik rar, który zawierał te pliki spakowane. Nie wiem czy tego rara zostawił administrator tego terminala, czy też można go ściągnąć ze strony Playa. Ważne, że to on był dla mnie furtką. :]
Otworzyłem ten plik rar i moim oczom ukazał się WinRAR. Z jego menu wybrałem pozycję “Odwiedź stronę domową”, i wtedy w IE otworzyła mi się strona WinRARa. Z niej po linkach przeszedłem do strony Far Managera, tam zaś znalazłem linka do grupy dyskusyjnej Fara na Google Groups, a stamtąd już prosto było do Google.
Google pozwalało mi już wejść na dowolną stronę, wystarczyło ją tylko znaleźć. :)
Przeglądanie stron w tak okrojonym IE było bardzo niewygodne, bo za każdym razem jak chciałem odwiedzić nową stronę, to musiałem cofnąć się do Googla. W związku z tym postanowiłem odwiedzić stronę Mozilli i ściągnąć Firefoksa. Firefox bez problemu się ściągnął i zainstalował. Skorzystałem z opcji instalatora “Uruchom przeglądarkę Mozilla Firefox” i już byłem “w domu”.
Firefox uruchomiony na zhakowanym terminalu

Firefox nie posiadał żadnych ograniczeń, więc mogłem dzięki niemu swobodnie przeglądać dowolne strony. Mogłem też dzięki niemu uruchomić windowsowy Wiersz Poleceń (cmd) i uzyskać dostęp do dysku twardego.
cmd odpalony na zhakowanym terminalu

Po prawie godzinie zabawy 1 z pracowników salonu zwrócił uwagę na to co robię i poprosił mnie o zamknięcie wszystkich okien. Wytłumaczyłem mu, że niczego nie popsułem i że komputer dalej będzie działał tak jak wcześniej. Pozamykałem wszystko i opuściłem salon. Ale Firefoksa nie odinstalowałem. :)

Osoby które chciały by powtórzyć mój eksperyment nie muszą jechać aż do Tychów - podobne terminale widziałem na AGH i PWr. I zapewne jest ich więcej w wielu innych miejscach. Happy hacking! :)

czytaj dalej...

April 29, 2008

Costa

Ubuntu 8.04 Hardy Heron i Parallels Desktop 3.0

Ubunciarze mają swoje wielkie święto i cieszą się z wydania nowej wersji swojego systemu operacyjnego. Cieszę się i ja, tym bardziej, że wraz z przesiadką na Leoparda chcę wykroić kilka gigabajtów na twardzielu właśnie dla Ubuntu. MacOSX jest fajny ale to nie jedyny system na ziemi i trzeba wiedzieć, co się u konkurencji dzieje. Bo kto wie, może konkurencja niebawem zaoferuje rozwiązania ciekawsze i dojrzalsze, niż te, z których korzystam aktualnie...

Póki co jednak używam (a tak, czasem używam) Ubuntu korzystając z wirtualizacji. Są zasadniczo dwa programy dla MacOSX, które desktopom taką możliwość oferują: doskonale znany VMware Fusion i mniej znany ale bardzo dobry Parallels Desktop. Jako że tego ostatniego ostatnio nabyłem za grosze przy okazji kupna bundla z kilkoma aplikacjami dla OSX, w instalację i wstępne kombinowanie z Ubuntu 8.04 Hardy Heron bawiłem się właśnie na nim.

Ubuntu instaluje się banalnie (na szybkiego można podejrzeć nieco niżej) a system nie czyni żadnych wstrętów względem wirtualnego środowiska pracy. No, może prócz jednego ale wrednego, o czym nieco dalej. Całość procesu zajmuje kilkanaście dosłownie minut a w efekcie otrzymuje się coś śmigającego całkiem szparko nawet na moim mini, z dźwiękiem co się zowie, internetem od ręki i ze wspomnianym upierdliwym ALE.


Your browser doesn't support JavaScript or you have disabled JavaScript.

kilka screenów ilustrujących proces instalacji

Ciąg dalszy "Ubuntu 8.04 Hardy Heron i Parallels Desktop 3.0"

czytaj dalej...

Tomasz Dominikowski

Cisza na blogu, burzy nie będzie.

Łatwo zauważyć, że ostatni wpis na tym blogu (oprócz opublikowania nowego wydania remiksu przed momentem) umieściłem na początku lutego. Myślę, że należy się Wam kilka informacji ze świata tłumaczeń GNOME, Ubuntu oraz drobne notatki ode mnie. Jeden dłuższy wpis ma zastąpić kilka miesięcy ciszy. Nieźle nie?

Otóż udało mi się przede wszystkim dokoptować do zespołu tłumaczy GNOME nowego członka - Piotra Zaryka. Piotr nie był całkowicie zielony w tej materii, ale potrzeba było trochę czasu, zanim załapał o co w tym wszystkim chodzi. Niezliczone godziny sprawdzania jego tłumaczeń, wyjaśniania popełnianych błędów i odpowiedzi na dziesiątki pytań opłaciły się. Obecnie Piotr jest na stażu w Aviary.pl i aktywnie udziela się przy kształtowaniu wytycznych tłumaczeń GNOME.

Ja także byłem na stażu w Aviary (6 miesięcy). Stałem się niedawno pełnoprawnym członkiem zespołu. Niczego to właściwie nie zmienia, ale miło zobaczyć swoje nazwisko na liście.

Przygotowanie tłumaczenia GNOME 2.22 poszło (z nowymi siłami) całkiem nieźle. Nad wydaniem pracowały głównie 4 osoby:

  • Wadim Dziedzic
  • Tomasz Dominikowski
  • Artur Flinta
  • Piotr Zaryk

Dostaliśmy pomoc z Aviary.pl w postaci tłumaczenia Brasero (które co prawda jest w gnome-extras, ale zależało nam na nim, bo domyślnie jest w Ubuntu) autorstwa Tomasza Sałacińskiego i Zbigniewa Branieckiego. Współpracowaliśmy także z Piorem Drągiem, tłumaczem Fedory, który zajmuje się m.in. gnome-packagekit oraz system-config-printer. Piotr Drąg otrzymał szybkie szkolenie dotyczące nowych wytycznych, dzięki czemu teraz tłumaczenia są spójne (system-config-printer to część Ubuntu jak i Fedory). Stan tłumaczeń głównych pakietów można obejrzeć na stronie projektu GNOME.

Jeśli chodzi o Ubuntu to stały zespół kilku osób postarał się jak mógł i tłumaczenie 8.04 jest przyzwoite. Jak zwykle wymagało to wielu interwencji u deweloperów, gdyż panował lekki bałagan i niektóre ważne aplikacje miały przeterminowane tłumaczenia. Wynikało to z problemów z infrastrukturą, na szczęście większość z nich została poprawiona (na ostatnią chwilę, ale zawsze). Podesłałem na Launchpad kilka łatek, dzięki czemu pozycje w menu takich aplikacji jak Firefox, MPlayer czy WINE są po polsku.

Przy okazji chciałbym przeprosić wszystkich, że przez ostatnie 5(?) wydań Ubuntu pozycja "Zakończ..." miała cztery, a nie trzy kropki. To mój bardzo stary błąd, który wreszcie wyłapałem. Przy okazji dodałem skróty klawiszowe do menu wylogowywania, dzięki czemu można wszystkie działania wywołać za pomocą klawiatury (to też strasznie stare przeoczenie).

Jak nas kiedyś spotkacie to postawcie nam piwo.

Z ogłoszeń drobnych mogę jeszcze wspomnieć, że wreszcie zmieniłem laptopa na coś przyzwoitego (Compal FL90+ PM2 z C2D 2.2GHz, 250GB HDD, 4GB RAM), dzięki czemu korzystanie z Ubuntu stało się przyjemne. Polecam, zwłaszcza, że GNU/Linux na nim nie narzeka. Niestety, przenośny to on jest tylko w teorii, dlatego zbieram na eeePC 900 :]

Nie przestałem się też interesować telefonią komórkową i Bluetooth. Zmieniłem telefon na Nokię E51. E61 to był dobry telefon, naprawdę... ale duży był. Naprawdę duży. Za duży. Uwierzcie mi.

Szkoda tylko, że nie da się wysłać pojedynczego pliku przez Bluetooth na komputer z Ubuntu (przynajmniej z telefonów Nokii). Deweloperzy na ostatnią chwilę zaktualizowali stos bluez i coś się spaprało. Próbowałem to naprawić we własnym zakresie, ale po wielu próbach zrezygnowałem. Wyciągam kartę i wkładam do czytnika albo przeglądam pliki przez Bluetooth komputerem, to na szczęście działa. Wysyłanie z komputera pojedynczego pliku też działa (do ostatniej chwili było to zepsute). Dobre i to.

czytaj dalej...

Ubuntu 8.04 Desktop Remix TomaszD V1 (WPIS HISTORYCZNY)

Informacje o wydaniu (UTF8).

HTTP BRAMA

HTTP i FTP dzięki uprzejmości Laboratorium BRAMA.

Dotychczasowy przychód z prac nad remiksem: 30zł.

WYDANO NOWĄ WERSJĘ.

czytaj dalej...